Doza Kultury » Forum » forum Pogawędki
Spis tematów | Szukaj


Możesz być tym, kim możesz
Strony tematu: 1 2 3 4 5 6 następne wypowiedzi » 
Redakcja_DK (04-08-2005 02:58:00)
Zapraszamy do komentowania artykułu:
http://doza.o2.pl/?s=4097&t=4102

--
Redakcja DK

12863 (04-08-2005 07:58:00)
Żyć sie odechciewa, gdy się słyszy, że jest się genetycznym automatem.
dawidek1 (04-08-2005 08:12:00)
Ja przeczytałem ten tekst, i wiecie co doszedłem do wniosku że nie chce mieć dzieci. Jesli moje geny mają dalej żyć w nowym pokoleniu , to ja rezygnuje z dzieci .Oszczędze im takiego życia.

Daiwd24 lat

--

Grzesio75 (04-08-2005 08:21:00)
eee bez przesady. Pamiętajcie, że to tylko jedna strona medalu. Rodzimy sie z genami. Zgoda. Ale od nas zależy co dalej ze sobą (i z tymi genami) zrobimy. Nie dajmy się zapędzić w kozi róg, że na nic nie mamy wpływu. Bo kto ma, jeśli nie my? Geny? ;)
A ostatni akapit wróży przyszłość jak w filmia "Gataka" - niezbyt kolorową jeśli dalej będziemy tak postrzegac siebie :)
Pozdrawiam
Szperalski (04-08-2005 08:36:00)
A ja mam nowy pomysł- wprowadźmy prawo zezwalające na zabijanie ludzi spotkanych na ulicy. Skoro to tylko genetyczne "powtórki" ludzi którzy kiedyś żyli, nieposiadające żadnych własnych cech, to po co mają tylko zajmować miejsce na ziemi dla organizmów doskonałych-bakterii, u których nowe cechy pojawiają się samoistnie. Całe piąte Przykazanie w konfrontacji z tym nadaje się najwyżej do wytarcia sobie nim tyłka. Bo ponoć "każdy człowiek jest jedyną niepowtarzalną istotą, posiadającą unikalny charakter i zdolności" i ble ble ble tak dalej.
Cóż....jak widać BZDURA. Wszyscy jesteśmy tylko kopiami, a dusza ludzka okazuje się być wymysłem, czymś co w ogóle nie istnieje, bo też jest jedyna i niepowtarzalna. Skoro tak to niech ktoś mi pokaże jak z linii produkcyjnej jakiejkolwiek firmy samochodowej zjeżdżają coraz to inne samochody i to nie tylko pod względem lakieru-powodzenia:> Wszystkie są takie same jak my, ludzie. Pa, idę na ulicę zabijać.

Podpisano
1/2 ojca+1/2 matki bo tym w istocie ja i Wy wszyscy jesteśmy. I NICZYM poza tym.


--
MZG-dziwak z papierami:>
zorba5, zorba5@o2.pl  (04-08-2005 10:19:00)
Do pewnej granicy rozumowania człowieka zgadzam się z tym artykułem w całości. Nie mamy dużego wpływu na to co dzieje się z nami, ale myślę, że wpływ jednak mamy.
Z mego doświadczenia i obserwacji wynika iż możemy "odejść" od swojej "linii życia" lecz później i tak musimy wrócić na swój tor - niestety.
"Bo ponoć "każdy człowiek jest jedyną niepowtarzalną istotą, posiadającą unikalny charakter i zdolności""
Świetnie Szperalski właśnie mi o to chodziło tylko nie "bo ponoć" a na pewno. Dlaczego, a bo nawet ze względu na postęp techniczny każde pokolenie musi być inne, inaczej rozumować i oczywiście innych zdolności manualny uczyć się.

"1/2 ojca+1/2 matki bo tym w istocie ja i Wy wszyscy jesteśmy. I NICZYM poza tym."
Z tym to absolutnie się nie zgodzę czytałem gdzieś, że człowiek może dziedziczyć do siódmego pokolenia czyli nie taka zależność a j*7ojca + j*7 matki =człowiek
i łączenie tych genów może być całkiem nie przypadkowe. Czyli w dalszym ciągu drążyć ten tok myślowy wychodzi na to, że trudno nam będzie "utworzyć" człowieka idealnego.
Z obserwacji wynika mi też zależność genowa-geny muszą być jak najbardziej pomieszane, bo wtedy wychodzi coraz silniejsze pokolenie nie tylko fizycznie. Lecz na to trzeba by dowody.
Grzesiu bardzo płytki twój umysł. Jeżeli jest tak jak piszesz to powiedz mi dlaczego ty urodziłeś się w swojej rodzinie, a ja w swojej- bo tak chcieliśmy? :D

Żyć sie odechciewa, gdy się słyszy, że jest się genetycznym automatem. Chleb zestępująy z nieba? To jak się im żywić? a może po prostu światło?

12863 (04-08-2005 10:29:00)
A może spojrzeć na to z drugiej strony: dobrze jest poznać dokładnie swój genetyczny wzór, dowiedzieć sie jakie ma się predyspozycje, skłonności i zdolności i wykorzystać odpowiednio te zdolności, a uważać na skłonności (zwłaszcza te złe). Istnieje przecież świadome myślenie (przynajmniej u niektórych).
RyBk4 rybone@tlen.pl (04-08-2005 10:52:00)
Kiedys moj znajomy zadal mi pytanie , czy jestem za tym aby homoseksualisci mogli adoptowac dzieci. Stwierdzil, ze takie dziecko zaadoptowane przez pare gejow [w tym przypadku adoptowany chlopiec] tez zostanie gejem. I przykladowo mozna tez podac pare dziewczat adoptujacych dziewczynke, ktora zostanie lesbijka. Chyba nie ma w tym prawda analizujac jeden z podtytulow w tym artykule. Gdzie jest napisane ze gen homoseksualizmu sie dziedziczy. I nie jest powiedziane, ze dziecko wychowujace sie w takich warunkach musi takie same wyrosnac.

--

Loocek (04-08-2005 10:56:00)
A wiecie co jest jeszcze ciekawsze od tego artykułu? To, że wszystkie wyniki ostatnio przeprowadzonych badań, w świecie ludzi i zwierząt, przeczą tezie, jakoby nasz charakter, nasze przyzwyczajenia, itd., były zdeterminowane przez nasze geny. W tej chwili wielu naukowców się tym zajmuje i twierdzą dokładnie coś przeciwnego niż autorzy opisanej ksiązki!
martika, martikon@o2.pl  martikon@tlen.pl (04-08-2005 11:17:00)
12863 - zupelnie sie z Toba zgadzam ! pozdrowionka :)

--

Boobass (04-08-2005 11:27:00)
Taka prawda i plakac sie chce ;-(
Kulawiec, varthlokkur@tlen.pl  varthlokkur@tlen.pl (04-08-2005 11:33:00)
Ludzie, ludzie, ludzie...
Nadinterpretujecie to co przeczytaliscie... Wierzycie w to czego sie boicie a nie w to co tam zeczywiscie zostalo wyjasnione.
Oczywiscie pewne zachowania i cechy czlowiek ma wpojone w genach. Jednak przez cale zycie czlowieka w jego ciele zachodzi mnustwo przemian. Jedne geny sie uaktywniaja inne "usypiaja".
Czasem zastanawiam sie ilu z was uwazalo na lekcjach bilogi gdy mowa bylo o genotypach i fenotypach. Nie pamietacie co to? Otuz genotyp to geny... to czego nie mozna zobaczyc bez mikroskopu... Fenotyp jest latwo dostrzegany (to kolor oczy, wlosow itd). Zapomnieliscie jednak o pewnych ciekawostkach... Jesli mamusia miala dlugie wlosy i tatus tez mial dlugie wlosy to czy ich potomstwo tez bedzie mialo dlugie wlosy? :D
MAmy w sobie pewne zachowania od urodzenia... a raczej mozliwosc ich posiadania. To jest ten sam elemet odpowiedzialny za nasza nature co koty maja naturalny odruch polowania :] Tym sie jednak od zwierzat roznimy, ze posiadamy umysl zdolny do myslenia abstrakcyjnego i jestesmy w stanie przewidziec jaki skutek nasza akcja przyniesie a dzieki normom jestesmy w stanie nie zachowac sie w okreslony sposob (np. nie zabic sasiada ktory slucha denerwujacej nas muzyki). Poza genami posiadamy tez muzgi i zwiazany z nimi intelekt i mozliwosc wyksztalcenia cech innych.
Dowodem jaki a to podam jest olbrzymi procent gejow i lesbijek na terenie Arabi Saudyjskiej. Homoseksualizm rozrusl sie tam do takiego stopnia ze nawet 2 na 5 arabow moze miec inne od naturalnych upodobania sexualne. Dalczego tak sie dzieje? Nie, nie... to nie geny. To warunki w jakich zyja. Poniewaz chlopcy i dziewczynki sie ze soba nie kontaktuja wiec nie sa wstanie w sposob naturalny sie soba zainteresowac. Dorastajacy organizm wciaz jednak zmuszony jest czegos szukac. Wtedy zachodza deformacje psychiczne i organizm zaczyna sie zadowalac tym co ma... czyli kolegami/kolezankami...
Nie mozna zniewazac wplywu genow na nas ale nie mozna rowniez czynic z tego jedynego wyznacznika naszych zachowan i upodoban.
Kulawiec, varthlokkur@tlen.pl  varthlokkur@tlen.pl (04-08-2005 11:40:00)
Ps. Znowu naukowcom sie obrywa za ukazywanie prwdy... bezduszne chamidla... nie pozwlaja naszemu ego wmowic nam ze jestesmy tAAAAAcy wielcy i nie powtazalni...
Coponiektorzy forumowicze pewnie sie zdziwia co taki... okultysta... zaczyna bronic naukowcow i ich "suchych" teorji. Otuz wystarczy rozszerzyc swoje zainteresowania nie tylko na genetyke ale i na biologie i fizyke i chemie a juz zycie robi sie ciekawsze... wejzec gleboko w kazde zagadnienie... Zainteresowac sie chodzby pobierznie socjologia i psychlogia... i ogulnie posiadac minimum wiedzy z kazdego zakresu nauki a zdobywamy w glad w to, ze swiat nie jest taki prosty....
Bert (04-08-2005 12:13:00)
Tematyka artykułu jednych przeraża, innych nie. "Tabula rasa" czyli "czysta tablica" to dla jednych to wierutna bzdura a dla innych pobożne życzenie. Tak czy owak prawda zawsze jest względna i relatywna, i niemal zawsze godzi w nasze imaginacje i wyobrażenia na temat otaczającego nas świata. Przecież wszyscy ludzie mają skłonność do oszukiwania siebie.
Uważam, że stwierdzenie "możesz być tym, kim możesz" jest jak najbardziej prawdziwe w identycznym stopniu, jak prawdziwe jest stwierdzenie, że można z powodzeniem zrobić coś wbrew swym zapisom genetycznym. Ale pamiętajmy, że właśnie z powodu owych genetycznych skłonności jednym pewne rzeczy przychodzić będą łatwiej, innym trudniej a jeszcze innym bardzo, bardzo trudno... ale wszystko jest możliwe, gdyż jako jedyny gatunek fauny na Ziemi mamy idealne połączenie inteligencji i emocjonalności. Jedno z drugim współgra i wzajemnie się uzupełnia. dzięki temu mamy nieograniczone możliwości kreacji. Sądzę, że nawet wbrew geneom... Wszystko to zależy od ŚWIADOMEJ WOLI!
Stwierdzenie, że "nie mogę być tym kim chce jakaś część mojego JA, gdyż mój zapis genetyczny temu przeczy" jest w dużym stopniu nadużyciem. Pamiętajmy, że wszystko jest relatywne i względne; wszystko jest umowne. Genetyka odsłania pewne fakty racjonalone, ale nie ustala niepodważalnych i nie podlegających dyskusji warunków natury innej, niż owe racjonalne (statystyczne, matematyczne, logiczne).
Gdy ojciec był alkoholikiem, nie oznacza to wcale, że dzieci bądź dziecko odziedziczy te skłonności na pewno. A nawet jeśli odziedziczy, to ma realną możliwość być tego świadomym i walczyć ze swoimi skłonnościami. Dane statystyczne tłumaczą tylko statystykę - w pewnym sensie matematykę, ale nie życie w swej rozciągłości - uważam, że paradoksalnie - logiczność przyczyn wcale nie MUSI dać równie logicznych skutków! Zasada przyczynowości jest zachowana, ale rezultaty MOGĄ być... nielogiczne.

--
Bert
MaZdamer, zenek17@o2.pl  (04-08-2005 12:18:00)
Kiedys zaczytywalem sie w czasopismie popularno-naukowym Wiedza i Zycie.. i powiem szczerze ze ten artykul o genach moze miec ziarno prawdy w sobie :] moim zdanie jednak ( z tego co czytalem i slyszlaem) Jedyne czego naprawde nie mozna bagatelizwoac to wplyw otoczenia, srodowiska, ludzi z podworka , ze szkoly, z uczelni czy z pracy na rozwj danego czlowikea!Choc pewnie i genetyka ma wplyw na nas i nasze wybory.. mimo wsz.artykul, a sczegolnie jego zakonczenie, podobal mi sie!

--
Zenek z Bialego

Noir (04-08-2005 12:31:00)
Odnośnie naukowców:
Kiedyś stwierdzili, że na klasę koszykarza wpływ mają
pierwsi przeciwnicy. Ich zdaniem nawet tak nieistotne -pozornie-
cechy jak rozmiar buta, wielkość dłoni itp. mogły zaważyć czy koleś
będzie drugim Jordan'em, czy zwykłym podawaczem piłek.
A o genach nic nie wspominali.


--
TF MWZ
zorba5, zorba5@o2.pl  (04-08-2005 12:33:00)
Ustosunkuję się co do wypowiedzi od Kulawiec 11:33 do MaZdamer 12:18 zgadzam się z wami, co opisujecie jest całkiem możliwe i realne tylko to do całości mi nie pasuje: "Wszystko to zależy od ŚWIADOMEJ WOLI!" poniekąd musi to być prawdziwe, dlaczego poniekąd, a no dla tego iż są przepowiednie, które się spełniają! Myślę, że my wpływ to mamy tylko taki- (droga do realizacji tych przepowiedni) czy będzie kształcąca, czy będzie zabijająca, tu leży właśnie nasza decyzja.
McRaYvEn, mcrayven@o2.pl  (04-08-2005 12:35:00)
Od dlugiego czasu studiuje psychologie oraz ezoteryke i moge powiedziec ze nie do konca tak jest iz wlasnie geny detertminuja nasze zachowanie.

Z punktu naukowego jestesmy zaprogramowani genami i rodzimy sie juz z pewnymi reakcjami.Malo tego Jung opiisywal ze w naszym umysle tuz po narodzinach znajduje sie cale dziedzictwo ludzkosci.

Mozna to porownac do potorow z filmu "Obcy" gdzie jedna karykatura posiadala wszysstkie informacje jakie zgromadzila inna.
Oczywiscie swiadomie nie mamy mozliwosci dostepu do tych informacji, ale uaktywniaja sie one podczas tworczej dzialalnosci artystow.

Odnoszac sie do naukowego podejscia nalezy mocno podkreslic iz kazde geny mozemy modyfikowac poprzez nasze zachowanie.Sa sytuacje zyciowe ktore sa w stanie wq ciagu jednej chwili uaktynic jeden gen a wylaczyc drugi.Geny nie sa czyms stalym !

O plastycznosci mozgu i mozliwosci jego zmiany nie bede juz wspominal, bo mozna o tym ksiazek pare napisac :)

Pozostaje jeszcze kwestia metafizyczna.Geny nie wspominaja nic o duszy i energi z ktorej sklada sie caly swiat.
Podsumowujac jest jeszcze duzo do zbadania i nie mozna przesadzac ze jestesmy z gury zaprogramowni.
Po za tym gdyby swiat bylby idealny szybko by nam sie znudzil.Swiat doskonaly sam tworzyl by patologie, bo doskonalosc ta bylaby nie do zniesienia..

--
:)
zorba5, zorba5@o2.pl  (04-08-2005 13:21:00)
Że mamy coś zapisane podczas narodzin- na pewno. W wieku młodzieńczym nader często zdążało mi się być zaskoczonym, czym zapytacie?, a no tym iż zdawało mi się, że byłem już w tym czasie w danym miejscy i było już takie zdażenie w moim życiu choć było to moje pierwsze odwiedziny danego terenu czy miejsca.
"Pozostaje jeszcze kwestia metafizyczna. Geny nie wspominając nic o duszy i energii z której składa się cały świat."
Właśnie my jesteśmy zlepkiem jonów promieniowania i przepływu elektronów które powodują promieniowanie, cały wszechświat to przecież też promieniowanie, czy nie może w jakiś sposób oddziałowywać na nas, myślę, że może i to w znacznym stopniu.
Kulawiec, varthlokkur@tlen.pl  varthlokkur@tlen.pl (04-08-2005 13:35:00)

zorba5 (04-08-2005 02:58:00) napisał/a:Ustosunkuję się co do wypowiedzi od Kulawiec 11:33 do MaZdamer 12:18 zgadzam się z wami, co opisujecie jest całkiem możliwe i realne tylko to do całości mi nie pasuje: "Wszystko to zależy od ŚWIADOMEJ WOLI!" poniekąd musi to być prawdziwe, dlaczego poniekąd, a no dla tego iż są przepowiednie, które się spełniają! Myślę, że my wpływ to mamy tylko taki- (droga do realizacji tych przepowiedni) czy będzie kształcąca, czy będzie zabijająca, tu leży właśnie nasza decyzja.

Poniewaz widze ze w tym temacie pojawiaja sie elemety ezoteyki czy jak wyzej wspomniane przepowiednie to i o ten elemet bardziej bezposrednio zachacze niz o glowny nurt...
Przepowiednie istnieja odkad czlowiek istnieje. To czym sa prubowalo wyjasnic wielu. Mozna powiedziec nawet ze to forma logicznego myslenia abstrakcyjnego umozliwiajcego przewidzenie okreslonego zajscia... Jednak jak zydzi udowodnili... Przepowiednie sa po to by mozna bylo uniknac tego co w nich zostalo przepowiedziane. Kazdy ma swoja wole a ponad to wszystie wole dzialaja jak jedna wola... nie zmienia to faktu, ze kazda jednostka moze nagiac swiat fikcyjny (zeczywisty) do pewnych swoich potrzeb nie zmieniajac prawdziwej woli jednoczesnie unikajac pewnych zdazen. By jednak uniknac tych zdazen (jak sam doswiadczylem) trzeba miec wiedze o tym co maja te zdazenia przyniesc i przezyc to doswiadczenie chodzby za pomoca empati... tyle jesli chodzi o pojedyncza jednostke. Nie znam sie na tym by mowic o systemie majacym wplyw na cale zbiory mas. Wracajac do gluwnego nurtu tematycznego... Jesli kogos poinformujemy, ze jego genotyp wykazuje iz w jego psychice moze nastapic maly odskok i wywolac nadmierna agresje w okreslonych warunkach to juz dalismy mu odpowiednia wiedze o przyszlosci ewentualnej i dalismy muu nazedzie do zmiany tej przyszlosci unikajac w ten sposob niechcianych kolei rzeczy. Jednak to od niego zalezy co z ta wiedza zrobi. Moze nic i kogos zabije... a moze sie wtedy opoanuje bo wczesniej wszystko przemysli i w ten sposob unikniemy morderstwa...
następne wypowiedzi » 




Aby dowiedzieć się więcej na temat Dozy Kultury i jej pełnej oferty, kliknij tutaj.
Doza Kultury redagowana jest siłami portalu o2.pl i Komunikatora Tlen.pl.